TURNIEJOWO – PIKNIKOWO

W sobotę 20.05 2017 o godzinie 10.00 na stadionie Krakusa Swoszowice odbył się super odlotowy mecz towarzyski z zaprzyjaźnioną drużyną Nadwiślanu.  W tym dniu pogoda byłą wręcz bajecznie – słoneczna, więc tym bardziej było fajnie spędzić tę część dnia na naszym stadionie. Najważniejszym celem naszego spotkanie tego dnia była dobra zabawa w towarzystwie piłki. Zawody tego dnia były zorganizowane dla dwóch grup młodzieżowych 2008 i 2009 prowadzonych przez trenera Maćka. Krakus tego dnia pokazał swoje bogate zasoby w postaci dzieciaków. Na stadionie zjawiło się około 30 żaczków Krakusa Swoszowice, a to i tak nie wszyscy. Trener Nadwiślanu patrzył na Nas z zazdrością, bo od  Nich przyjechała zaledwie skromna 15 osobowa grupka. W ten dzień to i tak nie było ważne, bo my przyjechaliśmy spędzić dzień w miłej atmosferze. Dzięki pomocy rodziców, bardzo szybko udało się ustawić trzy boiska. Chciałem żeby dzieciaki pograły jak najdłużej, aby się zmęczyły, wyszalały i spędziły miło czas. Jednocześnie pomyślałem sobie, że jak się tak dzieciaki wyszaleją na boisku przez 1,5 godziny, to rodzice będą dodatkowo szczęśliwi, bo będą mogli sobie po południu odpocząć. Nic tak bardziej mylnego!! Rodzice szybko mnie uświadomili, że to nie będzie takie łatwe, bo  ich pociechy błyskawicznie się regenerują. Bardzo dziękuję rodzicom za wspólnie spędzony czas i pomoc przy organizacji. Pamiętajmy o tym, że w takim dniu nie liczy się wynik, a dobra zabawa. Naszym zadaniem w takim dniu jest stworzyć takie warunki, aby dzieciaki wchodziły na boisko z uśmiechem na twarzy i w takim samym nastroju wracały do domu. Nieważne są umiejętności, ważne jest aby dzieciaki beztrosko spędziły dzień wśród kolegów, przyjaciół i rodziców. Uważam, że tego dnia tak było, a nawet jeśli wkradło się trochę nerwowości to jestem pewny, że ten artykuł pozwoli naprawić lekkie niedociągnięcia, aby następnym razem było jeszcze lepiej, jeszcze zabawniej, jeszcze bardziej rodzinnie. Tak jak wcześniej pisałem, mecze toczyły się na trzech boiskach. Na każdym boisku grały po dwie drużyny Krakusa i po jednej drużynie Nadwiślanu. Nie wiem jakimi wynikami zakończyły się mecze, bo szczerze mówiąc nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Po turniej zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia i dostaliśmy pyszne niespodzianki. Pani Kierownik pojechała pod koniec turnieju do sklepu i kupiła dla każdego pyszne lody. Musiała bardzo pędzić swoim samochodem, bo słońce bardzo przygrzewało, a Ona przywiozła idealnie zmrożone lody. Bardzo dziękuję wszystkim dzieciakom za przybycie i dobrą zabawę.  Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim rodzicom za wspólnie spędzony czas, za dobrą zabawę i za pomoc przy organizacji.

 

Ze sportowym pozdrowieniem

Trener Maciek